Jaką krzywdę robię swoim włosom?

24 lutego 2016




Jestem okrutna, krzywdzę. Krzywdzę własne włosy i jestem tego świadoma. Nie, nie dręczę ich prostownicami, lokówkami, produktami do stylizacji włosów. Dręczę je innymi sposobami. A później narzekam, że nie są takie, jakie bym chciała

1. Śpię w rozpuszczonych włosach. Kiedy kładę się do łóżka, jak na złość giną wszystkie gumki do włosów. Nie wiem kto je chowa, może krasnoludki? W rozpuszczonych tak wygodnie się śpi, jednak rankiem wygląda jak czarownica. Minus spania w rozpuszczonych włosach jest taki, że  mam kołtuny na całej głowie i przyczyniam się do rozdwojonych końcówek. Do tego punktu dodam fakt, że potrafię zasnąć w mokrych włosach, zmęczenie bierze górę i klops…

2. Czeszę włosy na siłę. Te skołtunione włosy to nie lada gratka, niekiedy potrzeba sposobu. Jednak czasami cierpliwość się kończy i tracę niepotrzebnie wiele włosów, a przecież każdy włos na głowie jest na wagę złota. Dodatkowo poprzez szarpanie strasznie boli głowa, wrr!

3. Energicznie suszę włosy ręcznikiem. Nie lubię suszyć włosów suszarką, dlatego energicznie wycieram je ręcznikiem, co tu dużo mówić przez to najzwyczajniej w świecie się łamią...

4. Czasami nakładam zbyt dużą ilość odżywki. Wbrew pozorom efekt tego działania jest odwrotny od zamierzonego. Kiedy aplikujemy zbyt  dużą ilość produktu włosy wyglądają jak przetłuszczone, są obciążone i oklapnięte. Aby wyjść z domu trzeba umyć włosy jeszcze raz.

5. Mechanicznie uszkadzam włosy. Codziennie nieświadomie przekładamy torebkę z jednej strony na drugą, zahaczamy zamek od kurtki o włosy, przykładów może być wiele. Końcówki z każdym takim niecnym uczynkiem proszą się o podcięcie zniszczeń, w postaci rozdwojonych kłaczków. Ehhh…


Jak same wiecie droga do pięknych, długich włosów jest długa i kręta. Czasami wystarczy jeden zły ruch i cała pielęgnacja idzie na marne i trzeba zaczynać od nowa.

A Wy jakie popełniacie błędy?

Wpisy, które także mogą Cię zaciekawić:

29 Komentarze

  1. Punkt 2 ja też ;) Poniższe się zdarzają, na szczęście tylko spanie w rozpuszczonych odpada, nie umiem, zawsze mam związane :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jedyneczką tez mam problem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja praktycznie krzywdzę włosy tak jak Ty, ale pora to zmienić :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha czytając punkt 5 przypomniało mi się jak kiedyś... przytrzasnęłam włosy drzwiami auta :P No kurcze wiatr akurat zawiał :P haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczęście nie popełniam tych "zbrodni" :P Ostatnio dbam o swoje włosy i szkoda byłoby mi ten efekt zaprzepaścić :P zdarza mi się jednak przyciąć włosy torebką albo zamkiem od kurtki, w sumie można to dopasować do punktu nr 5 :P

    OdpowiedzUsuń
  6. 1,2,4,5 :D Patrycje mają wiele wspólnego :P

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie to te same błędy popełniam :( Chociaż ja czasem lubię się bawić włosami i w konsekwencji je wyrywam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sądzę, że p. 1 to taki ciężki grech, w końcu musisz spać tak, żeby było wygodnie. Ja szkodzę włosom farbowaniem i stylingiem, ale po co mieć włosy, jeżeli nic z nimi nie można zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mi się zdarza nawalić odżywki albo zahaczyć o coś, ale staram się je wiązać do spania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 1 i 3 niestety... Z tym, że ja prawie zawsze kładę się spać z mokrą głową. No i dochodzi jeszcze prostownica.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety również szarpię włosy przy czesaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się zdarza czasem za bardzo szarpać włosy przy czesaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj bardzo często nakładam za dużo odzywki, aby moje włosy lepiej się rozczesywały ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w ogóle lubię przesadzać z ilością nakładanych produktów pielęgnacyjnych :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety również zmęczenie daje o sobie znać i czasem kładę się z mokrymi, rozpuszczonymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie 4 nie istnieje :D Jeszcze mi się nie zdarzyło nałożyć zbyt dużo odżywki, moje włosy wręcz potrzebują jej bardzo dużo.
    Jedynie z 5 mam problem , w lecie bardzo dużo chodziłam po weselach z aparatem i zarzucałam torbę na prawe ramię, mam z tej strony w tej chwili włosy krótsze o kilka ładnych cm ^^ Tak mi się wykruszyły od tego pocierania. W tym roku będę je zawsze wiązać nosząc torbę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, zdarza mi się "pomęczyć" swoje włosy... Spanie z rozpuszczonymi, czasem zbyt intensywnie szczotkuję, kiedyś za mocno wycierałam je ręcznikiem, teraz tylko delikatnie odciskam wodę. Ale ogólnie staram się o nie dbać :)

    Obserwuję i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. 1,2 ...i 3...
    ups.
    Już wiem czemu nie są takie jakbym chciała, ewww.
    www.to-i-owo-nietypowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ja przede wszystkim czesze na mokro, ale inaczej sie nie da i tez czasem przesadzam z odzywką

    OdpowiedzUsuń
  20. 2 i 5 dotyczą też mnie. Z resztą nauczyłam się już walczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem taka sama zbrodniarka jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Też krzywdzę swoje włosy :( czasami zdarzy mi się czesać je, kiedy stawiają opór :(
    Obs:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tak czytam tego posta to jakbym siebie widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja śpię w mokrych włosach. Spiętych, ale mokrych :)
    Zdarza mi się też przesadzić z ilością odżywki :D

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images