Ślimaczo i węglowo z BEAUTY FORMULAS

18 listopada 2016

Dla zachowania urody kobieta sięga po zadziwiające środki. Z tego powodu węgiel, czy śluz ślimaka raczej nikogo nie zdziwią. Ja - osoba ciekawa maseczkowego świata ochoczo przystąpiłam do testowania. 



Węglowa maska
Lubię maski typu peel off, dlatego czym prędzej nałożyłam sobie czarną maź na twarz, ot żeby może kogoś przestraszyć, a dodatkowo zadbać o skórę. Najpierw umyłam twarz żelem, będącym dodatkiem do maseczki. Potrzymałam na twarzy kilkanaście minut. 



Głównie liczyłam na zmniejszenie się ilości zaskórników, które pomieszkują na nosie. Aplikacja trwała nieco dłużej niż przy innych maseczkach, ze względu na lepkość.  Po pewnym  czasie czułam lekkie podszczypywanie, nie wiem czy to normalnie. Część ściągnęłam palcami (pozbyłam się trochę meszku z twarzy, ałć!) , resztę zmyłam wodą.  W efekcie otrzymałam bardziej jędrną, gładką skórę, ale zaskórników za bardzo nie usunęła. Może gdyby ten produkt stosowała np. co tydzień zauważyłabym zmiany.


Ślimacza maska na swój moment czekała dość długo. Na szczęście była cierpliwa. Maski w płachcie to prawdziwy hit, a i o produkach ze śluzem ślimaka coraz głośniej. Zatem - duet trendowy idealny!
Najpierw nałozyłam serum, później nasączoną produktem płachtę. Delikarnie przyklejałam na poszczególnie partie twarzy. Aplikacja przebiegła szybko i bezproblemowo. Dla mnie była to przyjemność z powodu delikatnego chłodu na twarzy. Efektem tego małego zabiegu była nawilżona , jędrna skóra, wyglądająca na wypoczętą.  


Ta maska zaczęciła mnie do sięgania po produkty w płachcie :). 


A jakie są Wasze maseczkowe typy ?

Wpisy, które także mogą Cię zaciekawić:

14 Komentarze

  1. Chętnie wypróbowałabym te maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki <3

      Usuń
  2. Ja miałam obie. Węglowa bardziej mi przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tylko wiele czytałam, ale chyba muszę w końcu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie chyba nie przekona maska slimacza. Jakoś mnie obrzydza:( pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam maski w płacie. Lubię kosmetyki ze śluzem ślimaka, więc ta maska jest zdecydowanie dla mnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Węglową maskę chętnie bym wypróbowała :)
    Obserwuję!
    http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. better sensation - A penis fitness crème is designed to penetrate the pores and skin, assisting healthful dermal and connective tissue. Softer, smoother pores and skin lets in. http://guidemesupplements.com/penetrex-male-enhancement/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą węglową maseczkę widziałam ostatnio w drogerii, chyba się po nią przejdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta maseczka z węglem mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images